Pieniądze po śmierci bliskiej osoby. Mało kto wie, że bank pozwala wcześniej wskazać, kto je otrzyma

Śmierć bliskiej osoby to zawsze trudny moment — emocjonalnie, organizacyjnie i finansowo. Wśród wielu
spraw, które trzeba wtedy uporządkować, pojawia się także pytanie o dostęp do pieniędzy znajdujących się na
koncie zmarłego.
Dla wielu rodzin dużym zaskoczeniem jest to, że bank po otrzymaniu informacji o śmierci właściciela rachunku
automatycznie blokuje dostęp do konta. Co więcej — wygasają także wszystkie pełnomocnictwa udzielone
wcześniej rodzinie czy bliskim.W praktyce oznacza to, że nawet córka, syn czy małżonek, którzy wcześniej
pomagali w codziennym korzystaniu z konta, po śmierci właściciela rachunku tracą możliwość dysponowania
pieniędzmi.
Natomiast polskie prawo przewiduje rozwiązanie, o którym wiele osób po prostu nie wie.Chodzi o tzw.
dyspozycję wkładem na wypadek śmierci. To specjalne oświadczenie składane w banku przez właściciela
rachunku jeszcze za życia.
Dzięki temu można wskazać osoby, które po śmierci otrzymają określoną kwotę pieniędzy znajdujących się na
koncie — bez konieczności oczekiwania na zakończenie postępowania spadkowego.To ważne, bo wiele osób
mylnie uważa, że po śmierci wszystkie środki są „zamrożone” do czasu sprawy spadkowej w sądzie albo wizyty
u notariusza. Tymczasem prawo bankowe przewiduje wyjątek od tej zasady.Nie jest to żadne „obejście prawa”,
lecz rozwiązanie wprost zapisane w ustawie Prawo bankowe.
Procedura jest stosunkowo prosta.
Właściciel rachunku udaje się do swojego banku i składa pisemną dyspozycję. Wskazuje:

  • komu mają zostać wypłacone środki,
  • oraz jaką kwotę ma otrzymać dana osoba.
    Po śmierci właściciela rachunku wskazana osoba zgłasza się do banku z:
  • aktem zgonu,
  • dokumentem tożsamości.

Bank wypłaca środki zgodnie ze złożoną wcześniej dyspozycją.
Co istotne — pieniądze te nie wymagają wcześniejszego przeprowadzenia sprawy spadkowej.
Prawo przewiduje jednak pewne ograniczenia. Dyspozycja wkładem na wypadek śmierci może zostać
ustanowiona wyłącznie na rzecz najbliższej rodziny. W praktyce oznacza to, że osoby żyjące w wieloletnich
związkach nieformalnych często nie mają możliwości skorzystania z tego rozwiązania.
Środki wypłacone na podstawie dyspzycji wkładem na wypadek śmierci co do zasady nie wchodzą do masy
spadkowej. Trafiają bezpośrednio do osoby wskazanej przez właściciela rachunku.
Wiele osób nie wie również o tym, że prawo przewiduje limit wysokości środków, jakie można przekazać w ten
sposób.Łączna suma wszystkich dyspozycji nie może przekroczyć dwudziestokrotności przeciętnego
miesięcznego wynagrodzenia ogłaszanego przez GUS. Obecnie jest to około 200 tysięcy złotych, choć kwota ta
zmienia się wraz ze wzrostem wynagrodzeń.
Choć o dyspozycji wkładem na wypadek śmierci mówi się niewiele, w praktyce może ona znacząco ułatwić
rodzinie pierwsze tygodnie po stracie bliskiej osoby. Pozwala uniknąć części formalności, przyspiesza dostęp do
środków i daje poczucie większego bezpieczeństwa. A czasem właśnie to — obok wsparcia rodziny — okazuje
się najważniejsze w najtrudniejszych momentach życia.

Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *